piątek, 24 maja 2013

† Rozdział 19

***perspektywa Andy'ego***
Ah ten widok biegnącego i zakochanego Ashley’a do domu. Kurcze … Sam powinienem teraz lecieć szukać Evelin. Szybko pobiegłem do domu. W salonie jej nie było , ale za to był Ashley z Elizabeth. Z kuchni wyszła Ella.
-Gdzie Evelin?
-Jest z Sammi na tarasie.
-Okey , dzięki.-rzuciłem szybko i pobiegłem tam. Jejku ile ja się dzisiaj nabiegam.
W moment znalazłem się na tarasie , Evelin siedziała po turecku przed Sammi. Miały radosne miny. Ale gdy tylko Evelin mnie zobaczyła , wstała jak poparzona.
-Andy… Wróciliście już…
Podbiegła do mnie i mocno przytuliła.
-E no mała , udusisz mnie.-rzekłem
-To ja was zostawię.-powiedziała Sammi z uśmiechem
W głowie obmyślałem plan jak jej to powiedzieć. Boję się , że mnie odrzuci , a ja zrobię z siebie kretyna.
-Evelin… Chcę z tobą pogadać.
-Chciałam ci to samo powiedzieć.
-No to chodźmy się przejść i pogadamy.
Przez moment była cisza. Nie miałem bladego pojęcia jak mam zacząć. Eh .. Raz się żyje.
-Ev… Nie wiem jak bym ci mógł powiedzieć to.
-Andy… Ja chcę ci powiedzieć , że cię kocham.
Mała szybsza ode mnie… Może bardziej odważna.
-Możesz powtórzyć?-zapytałem z uśmiechem
-A już nie ważne.
-Evelin… Ale ja ciebie tez kocham i mam coś dla ciebie…
Z kieszeni wyciągnąłem czarne pudełko , otworzyłem i wyjąłem srebrny wisiorek.
-Jeju , jest piękny… Ale ja nie mogę tego przyjąć.
-Możesz… I nie możesz tylko musisz.
Założyłem jej na szyję, odwróciłem do siebie , spojrzałem w jej piękne oczy i pocałowałem.

***perspektywa Ashley’a***
Nie chciałem jej puścić. Swoją twarz wtuliłem w jej gęste , pachnące truskawkami włosy.
-Ash , chciałeś porozmawiać.
-Już chwilka.
Postawiłem ją na podłodze i spojrzałem prosto w jej oczy. Czy miała zielone i słodkie jak wiosenna trawa.
-Ashleeey , bo się rozpłynę.-powiedziała z uśmiechem
-Jesteś mym sercem , moimi myślami , tworzysz mój świat. W dwóch słowach Kocham Cię.-rzekłem
Trudno nie było powiedzieć , ale boję się jej reakcji.
-Ash… Ja…
-Rozumiem , jeżeli do mnie nic nie czujesz.
Posmutniałem trochę… Pomyślałem , że tylko niepotrzebnie zawracam sobie głowę.
-Ashley , ale ja ci chciałam to samo powiedzieć , tylko nie miałam pojęcia jak.-tłumaczyła
Na mej twarzy pojawił się szeroki uśmiech. Złapałem ją w tali przysunąłem do siebie i pocałowałem. Przy jej słodkich ustach wymiękam.

***perspektywa Elizabeth***
Było bardzo miło. Z jednej strony się cieszyłam , Bo Ash zrobił to pierwszy. Wtuliłam się w Ash’a , nie chciałam go puścić.
-To znaczy , że jesteśmy razem?-zapytał , pokazując rząd swych białych zębów
Milczałam coś z minutę … Gdy w końcu powiedziałam , że ……..

† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †
Rozdział trochę taki bez sensu ^^ A jak myślicie co Elizabeth powie Ashley'owi ? ; ]]

czwartek, 23 maja 2013

† Rozdział 18

******TYDZIEŃ PÓŹNIEJ******
***perspektywa Evelin***
Dzisiaj chłopcy wracają. Ella rozmawia z Elizabeth o Ashley’u , wcześniej nie było kiedy , bo imprezowałyśmy. Ja chyba pogadam z Sammi o Andy’m. Jego też mi tak jakoś dziwnie brakuje.
-Sammi . Możemy porozmawiać ?-zapytałam
-No pewnie.-powiedziała z uśmiechem.-Chłopcy będą za 6 godzin.-dodała
-No to zdążymy.-powiedziałam uśmiechając się.-Chodźmy na taras tam pogadamy.
Poszłyśmy na taras , Sammi usiadła na huśtawce , a ja po turecku przed nią.
-No to słucham cię panno Evelin.-rzekła uśmiechając się
-Khem , khem … Tylko bez panny.-powiedziałam wystawiając język
-Oj no dobrze.
-No to tak… Zakochałam się… nie wiem co mam robić.
-A w kim?-zapytała
-W…w…w Andy’m.-wydukałam z siebie
-Uhu huu .. To świetnie.-powiedziała przytulając mnie do siebie
-No ja nie wiem… Nie wiem czy mu powiedzieć.
-Jak wrócą , to poczekaj parę dni… Jak się odważysz to w końcu mu powiesz.
Uśmiechnęłam się do niej szeroko. Właśnie ! Zapomniałam , że miałam szykować zemstę na Elizabeth.
-Sammi ! Co mogę zrobić Elizabeth? Chcę się zemścić.
-Pomogę ci tylko…
-Tylko co ?
-Co my jej zrobimy ?-zapytała
Kurcze nie mam pomysłu… Trzeba pomyśleć i to szybko.
-Mam !-krzyknęła Sammi
-Coo ?
-W nocy jak będzie spała , damy jej żaby do łóżka.
Popatrzyłam na nią i parsknęłam śmiechem.
-Hahaha . Okey to mamy zemstę.-powiedziałam
-No pewnie.
Uśmiechnęłyśmy się do siebie. Musimy tylko żaby znaleźć. I to dużo…

***perspektywa Elli***
Z Elizabeth się bardzo polubiłyśmy. Dziś poprosiła mnie bym z nią pogadała trochę. Chodzi o Ashley’a.
-Ja kocham Ashley’a.-powiedziała ze spuszczoną głową.
-Ale Elizabeth… Przecież to nic takiego. Każdy się zakochuje.
-No może i tak.. Ale nie wiem jak mu to powiedzieć.-tłumaczyła
-Jak wrócą wtedy obgadamy cały plan.-powiedziałam przytulając ją do siebie.
Ahh ta miłość.
Siedziałyśmy jeszcze tak chwilkę w salonie. Doszłyśmy do wniosku , że jesteśmy głodne. Poszłyśmy do kuchni , resztę czasu siedziałyśmy w kuchni jedząc ciastka.

***perspektywa Elizabeth***
Najadłam się tych ciastek , że aż wstać nie mogłam. Siedziałyśmy i do domu nagle ktoś nagle wbiegł. Ella została w kuchni , dziewczyny były na tarasie. Więc ja wyszłam i zobaczyłam , że to był Ashley.
-Elizabeth!-wydarł się
Ja już wystraszona , nie wiem o co może mu chodzić.
-Taak?-powiedziałam cicho , ale na tyle by mnie usłyszał.
Zobaczyłam , że biegnie w moją stronę. Szybko znalazł się przy mnie , złapał w pasie , podniósł do góry przytulając.
-Ashl…-i nie dokończyłam , Ash mnie pocałował.
Poczułam się inaczej. Byłam szczęśliwa. Ale pocałunek nic nie zmienia… Muszę z nim porozmawiać.
-Elizabeth … Musimy poważnie porozmawiać. To jest ważne.-mówił powoli i poważnie.

Trochę się wystraszyłam , bo nie wiem o czym będzie chciał gadać…


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

środa, 22 maja 2013

† Rozdział 17


***perspektywa Elizabeth***
To było mocne. Nie ma to jak widzieć Evelin z miską na głowie.
-Ty szujo wielkoczoła ! Jak cię zaraz dorwę! !-wydzierała się
-Jak mnie dorwiesz to …
-To będziesz kwiatki wąchać z pod spodu!
-A ty będziesz zęby zbierać z podłogi .-mówiłam płacząc ze śmiechu
Po chwili się zorientowałam , że Evelin mnie dogania , a ja już opadam z sił. No i w dodatku nie mam gdzie zwiać. Zatrzymałam się przy ścianie.
-Dobra ! Sorry ! Poddaję się !
-Za późno … Buahahahahaha.-zaczęła się śmiać teraz ona.
No to się wpakowałam . Ale pff.. ja się jej nie boję haha. Nic mi nie zrobi.
-No to teraz pomyślmy jaką zemstę mam szykować…
-A szykuj sobie… Ja poczekam.-powiedziałam z uśmiechem , a Evelin się odwróciła i poszła.
Zeszła na dół , a ja zostałam na górze i się śmiałam. Cały czas przed oczami miałam popcorn i cole.

**AUSTRALIA**
***perspektywa Jake’a***
W końcu wylądowaliśmy. Tylko , że odkąd nas nie ma w domu to Ash jest inny. Chyba mu kogoś brakuje. Wziąłem Andy’ego na bok.
-Andy… Co jest z Ashem?
-No bo … Elizabeth..
-No co ?-zapytałem
-No bo zakochał się.-powiedział
Jak tylko usłyszałem to , zdziwiłem się ale i się uśmiechnąłem.
-Ktoś tu się nam zakooooochał.-powiedziałem z uśmiechem
Andy popatrzył na mnie jak na kretyna. Po godzinie byliśmy już w pokojach w hotelu. Jutro koncert , więc trzeba odpocząć.

***perspektywa Ashley’a***
Jeju… Ja naprawdę coś czuje do Elizabeth. Brakuje mi jej widoku. Za tydzień jak tylko wrócimy powiem jej co czuję. Musze jakoś teraz przestać myśleć i skupić się na koncertach.
-Ashley.-usłyszałem
-Co chcesz?-zapytałem Andy’ego
-Chodź na miasto , pogadamy… Coś ci powiem.
Po 10 minutach wyszliśmy.
No to o czym chciałeś pogadać?-zapytałem
-O dziewczynach…-powiedział.- Ty naprawdę coś do Elizabeth czujesz.
-No bo tak jest.Ale…
-Ja doszedłem do wniosku , że Evelin mi się podoba.
Uuuuu.. Jednak i Andy coś do Evelin czuje… A miał wonty do mnie..
-Jak tylko wrócimy , mam zamiar jej to powiedzieć.-powiedział
-A ja powiem Elizabeth…
Po chwilowej ciszy wróciliśmy do hotelu odpocząć przed koncertem.


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †


poniedziałek, 20 maja 2013

† Rozdział 16


***perspektywa Evelin***
Chłopaki już pojechali. Zostałam w domu z Elizabeth i czekałyśmy na dziewczyny , czyli na Ellę i Sammi. Po niecałej godzinie drzwi się otworzyły i weszła fioletowowłosa dziewczyna.
-Cześć dziewczyny.-powiedziała z uśmiechem.-Jestem Sammi.-dodała
-Cześć.-odpowiedziałam.-Ja jestem Evelin a to jest Elizabeth.
Sammi obie nas przytuliła dość mocno.
-To ja was zostawię na trochę.-powiedziała smutna Elizabeth
Dziwne… Ale odkąd chłopaki pojechali , a była to jakaś godzina temu , zauważyłam że Elizabeth jest smutna. Sammi chyba tez to zauważyła przed chwilą.
-Evelin… Czy Elizabeth jest smutna?-zapytała
-No właśnie chyba jest.
-Ale daczego?
-Nie wiem , ale jak tylko chłopaki wyjechali , od razu posmutniała.
-Ale to tylko tydzień.-powiedziała z uśmiechem
-Wiem.. Ale mi się coś wydaje , że ona coś do Ashley’a czuje…
-Tak myślisz?
-No wiesz haha…-zaczęłam się śmiać.
-No co ?-zapytała zniecierpliwiona
-No Elizabeth biegała za Ashley’em w samym ręczniku. I to po całym domu.
Sammi oczy zrobiły się ogromne ze zdziwienia.
-Czyżby miłośc rozkwitała wokół nas?
-Chyba tak.-powiedziałam po czym zaczęłyśmy się lekko śmiać.
Szybko poszłyśmy do kuchni po coś do picia i jedzenia. Wróciłyśmy do salonu oglądać jakiś horror , a że było ciemno , była straszna scena , zaczęłyśmy piszczeć jak do domu weszła Ella.
-Co ja aż taka straszna jestem?
-Niee e e e e e e e… Hahaha..-zaczęła się śmiać Sammi
No , już myślałam. A gdzie jest druga dziewczyna? Słyszałam o dwóch.
-Ta druga jest na górze , zaraz może zejdzie.-mówiłam.-No a ja jestem Evelin.
-Ella , miło mi.
Siedziałyśmy we trzy gapiąc się w plazmę jedząc popcorn i popijając to pepsi.

***perspektywa Sammi***
Ahh.. Nie ma to jak oglądać horror z dziewczynami a nie samej. Ten film jest straszny. Siedziałyśmy z nogami podkulonymi i bardzo blisko siebie. Gdy nagle usłyszałyśmy jakieś ciche kroki.
-Co to było?-zapytała Ella z przerażeniem i lekkim piskiem
-Nie wiem , Evelin idź zobacz co to było.
-Pogięło? Ja się nigdzie nie ruszam!
-Wiem , udajmy , że nic nie słyszałyśmy. Oglądajmy dalej.-powiedziałam
Oglądałyśmy dalej , a kroki były coraz głośniejsze i doszły do tego jakieś dziwne jęki.
-No nie wytrzymam .-powiedziała Ella trzęsąc się ze strachu.
-Ella spokojnie tu nic nie ma.-pocieszała ją Evelin
Nagle coś spadło i się rozbiło w kuchni. Bałyśmy się , a to wszystko przez ten film.
-Nie wytrzymuje.-powiedziała Ella przytulając się do mnie i do Evelin.
Evelin trzymała szklankę pełną coli , a ja pełną miskę popcornu. Usłyszałyśmy skrzyp drzwi i nagle światło zgasło.
-AAAAAAAA!!!-wydarła się Ella.
Ja wyrzuciłam z piskiem w górę miskę , a Evelin szklankę.
-Ała!-krzyknęłam.-Dostałam szklanką.-dodałam
-Sorki.-usłyszałam
Światło się zapaliło i usłyszałyśmy lekki chichot. Ta… to wszystko zrobiła Elizabeth
-Hahahaha! Ale teraz wyglądacie! Wszędzie mokro od coli , a we włosach sam popcorn , no oprócz u Evelin.-śmiała się Elizabeth
Po chwili parsknęłam śmiechem jak zobaczyłam Evelin z miską na głowie.
-Nie żyjesz !!-krzyknęła do Elizabeth i pobiegła za nią.
Ja teraz postanowiłam , że ogarnę teraz cały ten bałagan.


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

piątek, 17 maja 2013

† Rozdział 15


***perspektywa Andy'ego***
Zamurowało mnie… Do domu wbiegła wściekła Juliet.
-Czy ty chcesz ze mną zerwać?!?!?!-krzyczała
-Ale…
-CC mi wszystko powiedział ! Nie kochasz mnie już !-wrzeszczała
No znowu CC ! Czy on się kiedykolwiek ogarnie?!Po co jej to mówił ? Sam miałem jej to powiedzieć!
-Usiądź pogadamy.-powiedziałem spokojnie
-Nie chcę gadać ! Tylko mi powiedz prosto w oczy , że mnie już nie kochasz !
-Juliet… CC powiedział ci prawdę… Nie kocham cię już.
-Wiedziałam ! Żegnaj!-krzyknęła i wybiegła z domu.
I co teraz… Z jednej strony dobrze z drugiej nie. Chciałem sam jej to powiedzieć , a nie CC.

***perspektywa Evelin***
Wstałam wcześniej niż kiedykolwiek . Umyłam się i ubrałam. Poszłam do Elizabeth , spała jak zabita. No i w nocy słyszałam jak ktoś biegał.
-Elizabeth?
-Boże Evelin… Daj mi spać. Pół nocy ganiałam w ręczniku za Ashley’em!
-Cii… On tu śpi , ciszej.
-Niech on też cierpi !-powiedziała śmiejąc się
Była trochę inna niż wczoraj . Taka bardziej uśmiechnięta , radosna.
-Chłopaki!!!-wydarł się Andy
Ashley spadł z materaca , na którym spał. Obie zaczęłyśmy się śmiać. Ash szybko się ogarnął i pobiegł na dół. Zeszłyśmy za nim , cała piątka już była na dole.
-Wyjeżdżamy do Australii-oznajmił Andy
-A co z dziewczynami?-zapytał Jake
-Dziewczyny zostaną … Przyjedzie tu jeszcze Ella i Sammi.
To dobrze , że nie będziemy same. Chociaz i szkoda , że nie jedziemy z nimi.
-Kiedy wyjeżdżamy?-zapytał Ash
-Jutro rano-odpowiedział Andy
Chłopaki zdziwieni pobiegli się pakować. Niby długo im to zajmuje.
-Dziewczyny możemy pogadać?-zapytał Andy
-No pewnie.-odpowiedziała Elizabeth
Poszliśmy do salonu i Andy zaczął tłumaczyć dlaczego wyjeżdżają.
-Wyjeżdżamy do Australii dla was. Mamy kilka koncertów i każda kasa zostanie przeznaczona na antidotum dla Sophie.
Siedziałyśmy zdziwione.
-Boże ! Dziękujemy!-krzyknęłyśmy razem
-Za tydzień wracamy z niespodzianką dla was , a nawet dwoma.-powiedział uśmiechając się
My zostałyśmy w salonie , a Andy poszedł się też spakować. Okey , będzie antidotum ,  ale co z tymi niespodziankami? Będziemy musiały czekać tydzień by się dowiedzieć. Jakoś wytrzymamy.

                                                    **NASTĘPNY DZIEŃ**   

 ***perspektywa Ashley’a***
Śniła mi się Elizabeth w pięknej sukni. W ogóle była piękna , sen się skończył jak ktoś zaczął mnie szarpać.
-Ashley! Wstawaj szybko ! Zaspaliście!-krzyczała i szarpała mnie Elizabeth
-Uu.. Miło jak tak mnie dziko szarpiesz.
Popatrzyła się na mnie i puściła.
-Rusz się bo za chwilę jedziecie.-powiedziała i wyszła.
Szybko się ubrałem wziąłem torbę i zbiegłem po schodach .Wszyscy czekali na mnie. Pożegnałem się z Elizabeth i … i dałem jej buziaka, musiałem. Nie mogłem się powstrzymać. Lizz się uśmiechnęła więc źle nie jest. Będę o nią walczył. Potem z Evelin się pożegnałem jak wszyscy i szybko pojechaliśmy na lotnisko.


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

środa, 15 maja 2013

† Rozdział 14


***perspektywa Ashley'a***
Zamknąłem się w pokoju. Kurwa Andy nic nie rozumie ! Nie wiem co już mam robić.. Najlepiej się prześpię i przemyślę , bo może i faktycznie to tylko zauroczenie. Bezustannie próbowałem zasnąć , nie mogłem. Prawie cały czas myślałem o Elizabeth. Gdy już prawie spałem , usłyszałem , że ktoś wchodzi do pokoju. Z nikim nie chciałem gadać. Nie odwracałem się , chciałem być sam.
-Ash?-usłyszałem głos CC’ego
-Co jest ?
-Andy mi powiedział…
-A ten to i zaraz Elizabeth powie.-warknąłem
-Nie przejmuj się nim.-powiedział.-Poczekaj aż Andy zerwie z Juliet.
-To Andy zrywa z Juliet ?-zapytałem zdziwiony
-No tak , gadałem z nim. Powiedział mi , że nie kocha już jej.
Bardzo dziwne , a mi nic nie powiedział. Ja mu tyle mówię , a on co ? A on prawie nic…
-Helooou , Ash !
-Co ?-zapytałem
-Mówiłem chodź na dół do reszty.
-Okey sorry zamyśliłem się
-Oj Ash…
Zeszliśmy razem po schodach i zobaczyłem , że Evelin śpi na kolanach Andy’ego. Może.. A może on zrywa z Juliet dla Evelin?

***perspektywa Elizabeth***
Zaskoczyło mnie , że Evelin tak szybko odpłynie i zaśnie jak małe dziecko. No i była trochę pijana. Nastała grobowa cisza gdy nagle…
-In the end , as…-usłyszeliśmy głos Evelin
-You fade into the night.-dokończył Andy
Cała reszta skierowała głowy w stone Andy’ego i Evelin
-Whooooa ! !-wydarł się Andy
Popatrzyliśmy się wszyscy po sobie i parsknęliśmy takim śmiechem , że aż Evelin się obudziła.
-Uuups.-zdołał wydusić Andy
-C-c-co się dzieje?-zapytała
-To ja ją zaprowadzę do pokoju i pójdę się wykapać
Zabrałam swą pijaną kuzynkę i zaprowadziłam do pokoju. Evelin nie stawiała żadnego oporu. Weszła do pokoju Andy’ego. Jesteśmy tu krótko , ale czujemy się jak u siebie w domu. Tylko Sophie… Martwię się o nią…
-Dobra Evelin śpij , dobranoc.-powiedziałam
-Dobranoc.
Poszłam po swoje rzeczy , po ręcznik i itp. By się wykąpać. Wzięłam swoją mp4 i weszłam do łazienki , sobie wody nalać. Po chwili już leżałam w wielkiej wannie i słuchałam muzyki. Miałam słuchawkę w jednym uchu więc słyszałam jak ktoś puka do drzwi.
-Em. Proszę.-powiedziałam
Do łazienki wszedł Ashley. Jejku jak mnie widzi to on się całkiem inaczej zachowuje.
-Przepraszam , ale chciałem z tobą trochę pogadać.-powiedział ze spuszczoną głową.
-No to słucham cię panie Purdy.-rzekłam z uśmiechem
-Albo nie.. To nie ważne.-powiedział speszony
-Ej no mów.
-Niee .. Innym razem.-powiedział uśmiechając się
-Okey , niech ci będzie , ale pamiętaj , że ja jestem dość uparta i będę cię męczyć.-powiedziałam ochlapując go
-Ooo ty.-powiedział i wyszedł z łazienki
Po jakiś 5 minutach Ashley wparował do łazienki z wężem ogrodowym ?!?!?!
-A tylko spróbujesz.-powiedziałam wystawiając język
-Jinxx ! ! ! Włącz!-krzyknał
-Ooo nie.. –powiedziałam i dałam szybko nura w wannie.
Zaczęło mi brakować powietrza. Z obawą , że Ashley na pewno jeszcze jest wynurzyłam się powoli. Ku memu zdziwieniu go nie było , a cała łazienka była w wodzie. Wzięłam ręcznik , owinęłam się i…
-Gdzie są moje rzeczy ?!-krzyknęłam
Usłyszałam Ashley’a jak sobie pogwizduje.
-La , la , la. Ciekawe kto ma rzeczy Elizabeth.-śpiewał
Szybko wybiegłam z łazienki w samym ręczniku.
-Ashley ! Dawaj moje rzeczy!-krzyknełam
-To chodź po nie.-powiedział z zadziornym uśmieszkiem
Ashley pobiegł po schodach jak tylko ruszyłam w jego stronę. Zbiegłam za nim.
-Uu la la . Kogo my tu mamy w samym ręczniku?-zapytał Jinxx uśmiechając się
-Jinxx… Jak złap…-i nie dokończyłam
-On ci nie pomoże.-usłyszałam jak Ashley mruczy mi do ucha
-No niech to !-krzyknęłam śmiejąc się

***perspektywa Andy’ego***
Jaki Ashley… Chce żeby dziewczyna w ręczniku ganiała.
-Aaaaaaashley. Daj mi te rzeczy już. Nie mam więcej siły.-słyszałem
-Coś za coś.-powiedział Ash
-No to co chcesz?
-Buziaka.
Ash zaczął się szczerzyć tak , ze było widać cały rząd jego zębów.
-Pod jednym warunkiem , że dasz mi moje rzeczy ! !
-Okey.-powiedział z uśmiechem
Czułem że Ash coś kombinuje . I się nie myliłem. Gdy tylko Elizabeth dała mu buziaka , on szybko uciekł na górę.
-Jeeee! ! ! Dała mi buziaka.-krzyczał
-Ooooo nie !-i ruszyła za nim.
Biedna Lizz .. Musi biegać za Ashem . Z kuchni wziąłem butelkę wody i poszedłem do salonu. Oglądałem TV gdy nagle…


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

poniedziałek, 13 maja 2013

† Rozdział 13


***perspektywa Evelin***
Będąc w pokoju Andy’ego słyszałam jakiś hy'ałas. Nie wiem czy czasem reszta chłopaków nie przyszła. Ale to nic… Poszłam do Elizabeth pogadać. Jak weszłam do pokoju Ashley’a , ujrzałam śpiącą Lizz.
-Ej Elizabeth , obudź się
-Emm.. Evelin , co chcesz?-zapytała zaspana
-Chodź.-powiedziałam
-Gdzie ty teraz chcesz iść?-zapytała
-Wracamy do hotelu . Nie będziemy chłopakom zawracać głowy.-tłumaczyłam
-Okey , jak chcesz . Daj mi chwilkę muszę ogarnąć włosy.
Po paru minutach już powoli szłyśmy po schodach. Mijając chłopaków żaden nas nie zauważył , ale brakowało jednego z nich. Brakowało Ashley’a. Byłyśmy już blisko wyjścia , gdy nagle wyskoczył przed nami Ash.
-A gdzie my to się wybieramy ?-zapytał z uśmiechem
-Wracamy do hotelu.. Bo.. –i nie dokończyłam
-Andy !!! –wydarł się Ashley.-Dziewczyny nam uciekają!-dodał
W mgnieniu oka Andy znalazł się obok nas.
-Dlaczego uciekacie?-zapytał smutny Andy
-Nie uciekamy . Po prostu wracamy do swojego hotelu.
-Ale ja nie pozwolę.-powiedział Ash stojąc w drzwiach z obrażoną miną . Andy popatrzył na niego podejrzliwie
-Zostaniecie tutaj.-rzekł  Andy
-Ale w hotelu są wszystkie nasze rzeczy i wg.
-Ja po nie pojadę.-powiedział podchodząc do nas CC
-No i załatwione.-powiedział Andy zadziornym uśmieszkiem
Hm… Ashley złapał Elizabeth i zaprowadził do salonu. Andy się na mnie patrzył jak bym chciała go zabić.
-No co?-zapytałam
-Nic.-odpowiedział z uśmiechem.-Chodź do salonu.-powiedział i objął mnie ramieniem zaprowadzając do reszty. Dałam CC klucze od naszego pokoju i pojechał po nasze rzeczy. Miły jest.

***perspektywa Elizabeth***
Chłopaki nie chcieli nas puścić. Ashley złapał mnie za rękę i zaprowadził do salonu. Usiadłam na kanapie bez słowa.
-Chcesz coś do picia?-zapytał
-Pewnie.-odpowiedziałam
-Mi też od razu!-krzyknął Jinxx
-I o mnie nie zapomnij!!-rzucił Jake
-Co chcecie pić?
-Piwo!-krzyknęli
-A ty Lizz?
-Piwo.-powiedziałam z uśmiechem
Ashley stał jak porażony prądem na co ja zaczęłam się śmiać. Spojrzałam na chłopaków , którym kopara opadła do podłogi.
-To … Ty… Pijesz piwo?-zapytał Jake
-Em.. A czy to takie dziwne?-zapytałam patrząc na Ashley’a
-No trochę tak.-raczył się odezwać Purdy
-Dobra Ash , daj jej spokój i rusz tyłek, bo ja chcę pić.-jęczał Jake
Andy razem z Evelin przyszedł , a Ash wreszcie poszedł po piwo. Nie wiem czemu , ale nikt się nie odzywał.
-Co taka cisza?-zapytał Ash niosąc skrzynkę piwa
-Ale z nas pijaki.-odezwał się Andy śmiejąc się.
-Jo żem pijok nie jest.-powiedział Jinxx , na co wszyscy parsknęliśmy śmiechem.

***perspektywa Andy’ego***
Siedzieliśmy całą szóstką na kanapie. Dziewczyny wypiły już po dwa piwa , a Ashley nawet pierwszego nie zaczął pić. Pomyślałem , że z nim pogadam.
-Ash… Chodź na chwilę do kuchni, pogadamy.
Kątem oka zobaczyłem , że idzie za mną. Gdy już weszliśmy do kuchni , zamknąłem drzwi.
-Ashley .. Co się dzieje?-zapytałem.-Jesteś cały czas nieobecny.-dodałem
-Cały czas o niej myślę. O Elizabeth.-powiedział smutny.-Ja ją chyba kocham.-powiedział prawie krzycząc
-Ale Ashley… Jak mogłeś tak szybko się zakochać ?!?!
-Nie wiem..-odpowiedział załamany
-Dobra Ash… Poczekaj z tym , ty ją krótko znasz. To może być tylko zwykłe zauroczenie.-tłumaczyłem
-Andy , ty nic nie rozumiesz!-krzyknął i wyszedł z kuchni
Wyszedłem za nim , chciałem go złapać , ale nie zdążyłem. Ashley już biegł po schodach na górę . Reszta spojrzała na Ashley’a , a potem na mnie. Cholera… Mogłem nic nie mówić , teraz wszyscy na mnie krzywo patrzą. Chociaż chłopaki na pewno wiedzą o co mogło pójść. Tylko dziewczyny nie wiedziały i na pewno poczują się z tym kiepsko. Dalej stałem i nie wiedziałem co robić. Zobaczyłem , że CC wrócił , więc poszedłem mu pomóc.
-Wziąłem wszystkie rzeczy , nawet Sophie.
-Okey.-odpowiedziałem
Pomogłem mu zanieść rzeczy na górę i potem wróciliśmy na dół.


† † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † † †

Dziękuję , za ponad 1000 wyświetleń ; **
Szablon wykonała Sasame Ka dla Zaczarowane Szablony